Szwajcaria - Montreux

Montreux szczególnym wzięciem cieszyło się zawsze u pisarzy i poetów. Bywali tu Rousseau, Wiktor Hugo, Stendhal, Rilke, Sienkiewicz, Byron. Ten ostatni w Więźniu z Cbillon opisuje perypetie, zresztą autentyczne, Franciszka de Bonivard. przeora opactwa Sw. Wiktora pod Genewą, więzionego w niedalekim od Montreux zamku Chillon. Wspaniała ta budowla nad wodami Lemanu, położona jest na małej wysepce skalnej, zajętej całkowicie przez zamek i połączonej 20-metrowym mostem ze stałym lądem. Budowę zamku rozpoczęto jeszcze w IX wieku, dzisiejszą postać otrzymał jednak w XIII stuleciu. Później, w czasach reformacji, służył jako więzienie dla genewskich krzewicieli nowych idei. Jednym z więźniów był właśnie Bonivard, który przykuty żelaznym pierścieniem do skały w lochu przebywał tu przez sześć lat od roku 1530—36, kiedy to uwolnili go Berneńczycy, którzy w tym czasie zajęli katolicki Vaud. Zamek odrestaurowano w 1897 r., przemieniając go w ciekawe muzeum. Opuśćmy jednak mroczne wnętrza i udajmy się na wysoką wieżę, z której roztacza się piękny widok. W dole pod nami sterczą strome, gotyckie dachy zamkowych budowli, ograniczające podobny do kamiennej studni podwórzec, dalej wzrok biegnie ku dolinie Renu, otwierającej się jak ogromne wrota między wyniosłymi masywami Alp, na jezioro, którego drugi kraniec ginie w sinej mgiełce i na miasta i miasteczka nanizane jak paciorki na brzeg jeziora.